Zastanawiasz się:
- po co psycholog? - z czym do psychologa? - kiedy potrzebny jest psycholog? To często jedyna droga, aby uzyskać pomoc, czy lepiej zrozumieć samego siebie. Bo psycholog, to tylko (i aż) rozmowa. Są ludzie, dla których myśl o poszukiwaniu pomocy u psychologa budzi co najmniej zdziwienie.Dzieje się tak z kilku powodów::
- Moment, aby poszukać pomocy prawdopodobnie zaczyna się, kiedy czujesz, że jesteś zraniony, niespokojny, niepewny; - Możesz mieć obawy przed zaufaniem innej osobie oraz powiedzeniem o wrażliwych sprawach; - Uważasz, że Twoja prywatność może zostać naruszona; - Jesteś nauczony trzymać w tajemnicy to, co dotyczy Ciebie i twoich bliskich; - Jesteś nauczony, że rozmowa o sprawach rodzinnych jest rodzajem braku lojalności wobec niej; - Jesteś nauczony, że musisz być silny, a szukanie pomocy jest oznaką słabości; - Jesteś zaniepokojony przebiegiem swoich spraw; - Uważasz, że poszukiwanie pomocy psychologicznej może oznaczać, że oszalałeś; - Obawiasz się, że zostaniesz negatywnie oceniony; - Boisz się, że psycholog zdobędzie nad Tobą kontrolę; - Uważasz, że to będzie dla Ciebie długie i drogie zobowiązanie; - Myślisz, że możesz być zmuszony do kierunku lub tępa zmian, które nie są dla Ciebie wygodne; - Zostałeś nauczony, że psychologia jest bezużyteczna; - Twoje zainteresowanie poszukiwaniem pomocy psychologicznej jest ośmieszane przez innych; - Uważasz, że obecnie czas na pomoc jeszcze nie jest odpowiedni; - Uważasz, że nie jesteś w stanie pozwolić sobie na rozmowę z psychologiem. Większość z tych powodów to najczęściej różne objawy lęku.
Lęk to normalny i potrzebny czynnik alarmowy, aby uniknąć niebezpieczeństwa. Może natomiast stać się problemem, kiedy sygnalizuje niebezpieczeństwo w sytuacji, która faktycznie jest okazją do zmiany. Jedną z dróg rozmowy psychologicznej jest pomoc ludziom w zidentyfikowaniu i przezwyciężeniu ich lęków w celu poprawy bezpieczeństwa i odnoszenia korzyści z pozornie zagrażających sytuacji.
Relacja psycholog-klient.To co jest najważniejsze w pracy z psychologiem zawiera się w relacji, która ugruntowuje w pierwszej kolejności fakt, że jesteś człowiekiem, mającym prawo do bycia jedyną w swoim rodzaju osobą. Innym elementem tej relacji jest bezwarunkowa akceptacja Ciebie takim jakim jesteś - bez ingerowania w twoje sprawy bez twojej zgody. To jednak zanim nastąpi - wiąże się z poczuciem bezpieczeństwa, wzrastającym wraz z przebiegiem procesu pomocy. Bezpieczeństwo zaś wiąże się z zaufaniem. Te i inne bardzo konkretne, a zarazem delikatne elementy tej relacji mają Ci pomóc w przezwyciężeniu tego z czym się zgłaszasz.
Otaczający Cię ludzie.Jedną z najważniejszych ról psychologa jest to, abyś zobaczył siebie wraz ze swoimi problemami w kontekście swojego środowiska (najbliższej rodziny, pracy, szkoły itp.) - w taki sposób, że zmiany które chciałbyś podjąć staną się dla Ciebie jaśniejsze i bardziej zrozumiałe. Brak takiej perspektywy w codziennym życiu jest powodem czekania na zmiany, które mają nastąpić samoczynnie, co często powoduje frustrację i brak znaczącej poprawy.
Powszechna wiedza o psychologii i zawodzie psychologa nie jest w Polsce zbyt duża, stąd postanowiłem napisać również bardziej osobisty dział.
Choć obecność psychologów w różnych instytucjach i życiu stała się normą, to dalej jest to często profesja niezrozumiała, a jeśli niezrozumiała, to uważana za niepotrzebną.
Mimo, iż to ostatnie stanowisko należy do coraz rzadszych, to nie zmienia to faktu, że dalsze przybliżanie tego, czym zajmują się psychologowie, jest ważne i uważam to również za swój obowiązek.
Szczególnie warte omówienia wydaje mi się to, co zachodzi w relacji psycholog – klient.
Za nim jednak o tym, chcę odnieść się do tego, że obecnie psychologia staje się dziedziną popularną, ale dzieję się tak najczęściej za pomocą „kolorowych” czasopism, w których dominują gotowe porady i przepisy na poprawę naszego życia.
Niestety, każdy kto choć raz zetknął się z naukową publikacją na temat psychologii, napisaną np. przez psychologa czy psychoterapeutę praktyka, szybko dostrzeże różnicę.
Zdaję sobie sprawę, że porównywanie tak odrębnych form traktowania o psychologii jest pewnym uproszczeniem. Jednocześnie chcę zwrócić uwagę, że wiedza poradnikowo- czasopismowa jest obecnie w przewadze nad bardziej naukową. Na szczęście dość szybko się to zmienia.
W moim przekonaniu, wiąże się to z podstawową różnicą – a mianowicie częstym pomijaniem czynnika ludzkiego (czyt. człowieka, psychologa) przez „poradnikową” treść.
Mam na myśli to, że różnorakie czasopisma, dając porady, na pewno przyczyniają się do pogłębiania świadomości na temat danego zagadnienia i to jest pozytywne. Jednak bardzo często powodują w czytelniku złudzenie, że za opisem jest siła do zmiany zachowań bez pomocy drugiego człowieka, a to nie jest prawda, a na pewno nie cała.
Świadomość tego, co chcielibyśmy zmienić w naszym życiu – czy to w relacjach z innymi czy w nas samych, może przynieść krótkotrwałe wrażenie poprawy, ale nie leczy, nie zmienia nas w sposób trwały.
Gdyby to, o czym piszą poradniki działało, osoby pomagające wraz z całą wiedzą nie byliby potrzebni, nie potrzebne byłyby spotkania na terapiach indywidualnych, grupowych.
Na szczęście to, co może zaoferować dzisiejsza nauka za pośrednictwem psychologów, bywa nieocenione dla osób, które decydują się na ten krok.